Ulubiona maska na włosy

 

Witajcie Kochani!!

Dzisiaj mam dla Was przepis na moją ulubioną maseczkę do włosów. Długo szukałam idealnej mikstury na włosy. Mam loki, co wiąże się z łatwo przesuszającymi końcówkami. Ta maska pozwala mi na utrzymanie włosów w świetnej kondycji. Są one miękkie, lśniące, sypkie, nawilżone i wolniej się przetłuszczają.

Potrzeba:

  • 2 łyżki pełnotłustego mleka
  • 2 łyżki wody
  • 1 żółtko
  • łyżkę miodu
  • soku z 1/2 cytryny
  • 1 łyżka oliwy z oliwek

Jak działają poszczególne składniki:

Mleko: 

  • nadaje blasku i sprężystości
  • wzmacnia włosy
  • nawilża

Zamiast mleka można wykorzystać jogurt naturalny, śmietanę lub kefir. :)

Żółtko:

  • zamyka łuski włosów
  • nabłyszcza
  • nawilża
  • jest kopalnią witamin (A, B, E itd.), dzięki czemu odżywia nasze włosy

Miód:

  • nabłyszcza i nawilża włosy
  • ma działanie antybakteryjne, przeciwwirusowe i antygrzybiczne, dzięki czemu chroni przed łupieżem
  • jest bogate w witaminy (A, C, K, B), dzięki czemu odżywia włosy
  • regeneruje włosy

Sok z cytryny: 

  • zapobiega przetłuszczaniu
  • zamyka łuski włosów
  • po nim włosy są błyszczące
  • włosy są miękkie
  • skóra głowy ma odpowiednie pH
  • lekko rozjaśnia włosy

Oliwa z oliwek:

  • natłuszcza i nawilża włosy
  • odżywia
  • łagodzi stany zapalne
  • jest tani

Można zastosować inny olej.

Do maseczki można również dodać soku z aloesu, drożdży, olejku rycynowego i wielu innych składników.

 

Jak nakładać?

Maseczkę należy nałożyć na suche włosy. Ma ona płynną, lepką konsystencję, dzięki czemu można nałożyć ją na długość całych włosów. Następnie podpinamy włosy spinką i zakładamy czepek, który możemy dodatkowo otulić ręcznikiem.

Maseczkę zmywamy po ok. 30 minutach zimną wodą.

 

Czy Wy znacie jakieś ciekawe maski na włosy? Robiliście podobną do tej?

Piszcie.

Buziaki,

Andra

HOMEMADE

Większość z nas marzy o pięknej, nieskazitelnej cerze. Jednak osiągnięcie tego wymaga wielu poświęceń. Dziś chcę Wam przedstawić domowej roboty maseczki do twarzy, których zadaniem jest pozbycie się niechcianych niespodzianek, które tak często lubią nad odwiedzać.

Sama niestety wszystkich nie przetestowałam. Mam skórę suchą i wrażliwą, naczynkową, przez co jest to wręcz niemożliwe. Należy pamiętać, że u każdego co innego się sprawdza, więc nie należy się demotywować tym, że akurat dana maseczka nam nie pomaga.

Co przed maseczką???

Jak się przygotować, aby dana mikstura jak najlepiej zadziałała? Najlepiej zrobić ją po długiej kąpieli lub po tzw. „parówce”. Najpierw myjemy twarz, dajemy ją na działanie pary, aby pory mogły się otworzyć, następnie peelingujemy i nakładamy maseczkę. W tej kolejności sprawdza się ona najlepiej. :)

Ulubione maseczki:

Potrzeba:

  • łyżeczka glinki zielonej (ja swoją kupiłam na allegro)
  • łyżeczka wody
  • łyżeczka oliwy z oliwek

Sposób przyrządzenia: 

  1. Do drewnianej miseczki wkładam wyżej wymienione składniki.
  2. Drewnianą łyżką je mieszam.
  3. Nakładam na twarz.
  4. Po 20 minutach zmywam.

Ważne (!), aby maseczka nie zastygła i aby nie miała styczności z metalowymi naczyniami, gdyż wtedy glinka traci właściwości. Ja sama bardzo lubię tę maseczkę, gdyż po niej:

  • schodzą niespodzianki
  • cera promieniuje
  • skóra jest nawilżona
  • w dodatku glinka ma wiele minerałów, które dostają się do skóry, przez co jest ona odżywiana

Potrzeba:

  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1 łyżeczka jogurtu naturalnego
  • 1/2 łyżeczki soku z cytryny
  • 1/2 łyżeczki oliwy z oliwek

Sposób wykonania:

  1. Składniki mieszamy w opakowaniu, które więcej nie będzie nam potrzebne (ja użyłam opakowanie po małych grycanach)
  2. Nakładamy na twarz
  3. Po 20 minutach zmywamy. Najlepiej zmyć płynem micelarnym, wtedy nie pozostaje nam żółta powłoka na twarzy.

Maseczka stosowana co 2-3 dni daje bardzo duże efekty.  Między innymi:

  • wyrównuje koloryt cery
  • usuwa wszelkiego typu niespodzianki
  • przyspiesza gojenie się ran
  • skóra po niej promienieje, jest nawilżona

Robiłam także podobną maseczkę, ale bez kurkumy. Przyznam, że efekty były gorsze. :)

Potrzeba:

  • 2 łyżki mleka pełnotłustego
  • 1 łyżeczka miodu
  • odrobinę oliwy z oliwek
  • można dodać mąki do zagęszczenia

Sposób wykonania:

  1. Mieszamy podane składniki.
  2. Maseczkę nakładamy na twarz na około 20 minut i zmywamy.

Maseczka nadaje się bardziej do tłustej skóry, z tego powodu jej nie robiłam, chociaż wiele o niej słyszałam. Powinna:

  • usuwać niespodzianki
  • „matować” skórę
  • odżywiać naszą skórę

Potrzeba:

  • 1 jajko, a właściwie białko (żółtko można wykorzystać do maski na włosy, o której już niebawem)
  • wata

Sposób wykonania:

  1. Oddzielamy białko od żółtka
  2. Nakładamy wacikiem białko na skórę
  3. Zostawiamy na około 15 minut i zmywamy

Tej maseczki również nie wykonywałam, gdyż ona jest wyłącznie przeznaczona dla cery tłustej. Ma ona za zadanie:

  • „zmatowić” skórę
  • sprawić, że skóra będzie miękka

Potrzeba:

  • 1/4 jabłuszka
  • 2 łyżki miodu
  • 1 łyżeczka drobnych płatków owsianych
  • odrobina oliwy z oliwek

Sposób przyrządzenia:

  1. Obieramy ze skórki i drobno tarkujemy jabłuszko
  2. Dodajemy do tego miodu i płatków
  3. Nakładamy na twarz na około 10-15 minut i zmywamy letnią wodą.

Maseczka ta jest idealna dla każdego rodzaju skóry. Jej zadaniem jest:

  • usuwanie martwego naskórka (coś jak enzymatyczny peeling)
  • odżywia skórę
  • redukuje podrażnienia, zaczerwienienia
  • wygładza
  • nawilża

To wszystkie proponowane przeze mnie maseczki. Znacie jakieś inne warte polecenia? Jeśli tak, piszcie. Uwielbiam bawić się i je przyrządzać w kuchni.

 

Buziaki,

Andra

Piękna sylwetka od dziś

 

Otyłość w dzisiejszych czasach to nic zadziwiającego. Wiele osób preferuje siedzący tryb życia, jedzenie fast food’ów, czy też podwójne obiadki u mamy tudzież babci. Wiele osób jest też chorych bądź  po ciąży nie może zrzucić przybranych kilo. Jeśli jesteś jedną z takich osób, powiedz temu stop! Stop unikania luster czy wagi, gdy tylko je widzimy. Od dziś stosując kilka prostych zasad, można schudnąć. Nie będzie to zrzucanie 10 kg na tydzień, ale trzeba pamiętać: nie od razu Kraków zbudowano. Poza tym im szybciej tracimy dane kilogramy, tym szybciej one do nas wracają.

Zadbajmy o swoje zdrowie i o swój wygląd. 

Wymienione przeze mnie zasady są równie dobre dla osoby, która ma prawidłową masę ciała, ale chce zmienić swój styl życia na zdrowszy.

ZASADY:

  • Musimy pamiętać, że należy jeść wszystko. Unikanie danych grup żywnościowych może prowadzić do wielu chorób, a także do wyniszczenia organizmu. Każdy organ potrzebuje innych związków:
Mózg i wątroba  potrzebuje cukrów,
serce kwasów tłuszczowych,
a układ odpornościowy białka.
  • Trzeba jeść regularnie, mniej więcej co 3 godziny. Nie należy jeść przed snem! Metabolizm wieczorem zwalnia, więc opychanie się przed snem powoduje tycie i jedynie męczy organy, które w tym czasie powinny odpoczywać.
  • Podawane pokarmy nie powinny być gorące, a o obniżonej temperaturze. Gdy podamy sobie pokarmy o niższej temperaturze, organizm potrzebuje energii, aby je ogrzać, dzięki czemu chudniemy jedząc.
  • Należy pamiętać, aby jeść dużo warzyw, zwłaszcza w formie pysznych sałatek, a także słodkie owoce. Jednak te drugie najlepiej zostawić na rano, gdyż wtedy najlepiej się strawią.
  • Trzeba jeść powoli. Obciążymy wtedy nasze organy, które zamiast uporać się z nierozdrobnionym pokarmem, zajmą się jego trawieniem.:)
  • Najlepiej jeść na mniejszym talerzu: w ten sposób wydaje nam się, że zjedliśmy więcej, niż było w rzeczywistości.
  • Trzeba regularnie pić, ale nie wodę, a przyrządzony w domu napój:

Potrzebujemy:

  1. 1,5 litra wody
  2. 1 łyżeczkę miodu
  3. sok z 1/2 cytryny
  4. szczyptę soli

Pewnie większość z was zapyta: po co to pić, woda ma mniej kalorii. Tak, to prawda. Tylko że woda rozcieńcza krew, nie jest izotoniczna z naszym płynem fizjologicznym. Pijąc owy napój, wzbogacimy się o potrzebne nam elektrolity.

Najlepiej pić taki napój z lodem. :)

 

  • Pijemy po 2 szklanki pomiędzy posiłkami. Nie w czasie posiłku, bo wtedy rozszerzamy sobie żołądek, który i tak jest spory. Najlepiej 20 minut przed lub po posiłku. Dobrze jest również rozpocząć dzień od szklanki napoju. Oczyścimy wtedy krew z nagromadzonych podczas snu toksyn.
  • Często się zdarza, że zjemy posiłek i nadal jesteśmy głodni. Co wtedy? Najlepiej żuć przez 5 minut gumę miętową (ale nie dłużej, bo pobudzimy swoje kubki smakowe na języku i efekt będzie odwrotny) lub wypić miętową herbatkę bądź umyć ząbki miętową pastą. Wszystko co z mięta będzie dobre.
  • Należy przyprawiać posiłki ostrymi przyprawami. Przy czym jest to dobra wiadomość dla miłośników kuchni włoskiej, gdyż najlepsze przyprawy dla osoby na diecie to: majeranek, tymianek, oregano i bazylia. Soli unikamy!
  • Trzeba pamiętać, aby niestety NIE PODJADAĆ.
  • Najlepiej unikać smażonych potraw. Najlepiej piec, gotować lub jeść surowe.
  • Dobrze jest unikać mleka krowiego. Wiele osób jest na niego uczulona, chociaż nie zdaje sobie z tego sprawy. Zamiast niego można używać mleka sojowego lub ryżowego. Jednak trzeba pamiętać że przetwory mleka krowiego są bardzo zdrowe i szkoda je eliminować z naszej diety.
  • Najlepiej nie używać produktów z białej mąki ani jej samej. Ma ona niekorzystny dla nas indeks glikemiczny i szybko po niej czujemy się nadal głodni. Zamiast niej korzystne dla nas będą produkty z mąki pełnoziarnistej.
  • Dla miłośników wina czy piwa, muszę powiedzieć, że należy zminimalizować alkoholowe trunki. Są to puste kalorie. Podobnie jak pączki i inne słodycze.
  • Gdy wypijemy kawę czy herbatę powinniśmy popić to 2-krotną objętością wypitej używki. Bardzo dobrze jest zamienić czarną herbatę na zieloną. Ma ona właściwości bakteriobójcze, oczyszczające, obniża ciśnienie krwi, a także przeciwdziała schorzeniom wątroby, nerek i pęcherza moczowego. Bardzo smaczne są herbatki zielone owocowe. Najlepiej też wybierać te liściaste.
  • Pamiętajmy o wysypianiu się. Gdy się nie wysypiamy, chce nam się więcej zjeść, bo wydzielają nam się w zwiększonej ilości hormony odpowiedzialne za głód.
  • Podczas jedzenia skupmy się na jedzeniu! Gdy robimy również coś innego, nie czujemy, ile zjedliśmy, przez co jemy o wiele, wiele więcej.
  • Bardzo dobrze jest jeść otręby, ale maksimum 2 łyżki dziennie. Są bardzo smaczne na śniadanie: z owocami i z jogurtem. Polecam te granulowane, np. z żurawiną lub z suszonymi śliwkami.

 

Mam nadzieję, że moje porady Wam pomogą, Kochani!


Buziaki,

Andra