Olejek argonowy

 

Cześć Wam!

Ostatnio zaczęłam olejować twarz. Od bardzo dawna moja twarz była sucha, często widać na niej było suche skórki, a sama skóra była nieprzyjemna w dotyku. Żaden krem nie pomagał na dłuższą metę: zapychał, a mimo to skóra nie była nawilżona, tylko przez krótki okres czasu po nałożeniu kosmetyku, wyglądała jakby było lepiej.  Powiedziałam temu: DOSYĆ !

Na www.beautyever.pl zamówiłam olejek argonowy. Według tego co wyczytałam powinien:

  • silnie regenerować (trądzik, ospa wietrzna, opryszczka wargowa, egzemy, poparzenia i pęknięcia skóry. Pobudza komórki do odbudowy, dzięki czemu nie ma blizn i przebarwień) i ujędrniać
  • głęboko nawilżać i wygładzać skórę
  • działać przeciwstarzeniowo i antyoksydacyjnie, wygładzać już powstałe zmarszczki i zapobiegać powstaniu nowych
  • chronić przed słońcem i niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi: wiatrem, śniegiem, niskimi temperaturami
  • łagodzić i goić podrażnienia oraz poparzenia słoneczne
  • wzmacniać: Wymieszany z sokiem z cytryny w proporcjach 1:1 wcierać w płytkę paznokcia. Stają się mocne, białe, nie rozdwajają się i nie łamią. Stosować na końcówki włosów.
  • Cechować się właściwościami antyalergicznymi i działać przeciwzapaleniowo.
  • Być świetnym rozwiązaniem dla kobiet w ciąży – wcierany w brzuch pomaga zniwelować rozstępy i podrażnienia skóry.
  • Działać regenerująco na mieszki włosowe – przy regularnym stosowaniu odrastające włosy stają się wyczuwalne już po 2 tygodniach.
  • Wcierany w skórę głowy likwidować swędzenie, wspomagać walkę z łupieżem i rozdwojeniem końcówek włosów.
Stan mojej skóry poprawił się. Jest promienna, gładka, miękka w dotyku i to w bardzo krótkim czasie.Polecam!

 

Kupując, upewnijcie się, że olejek zapakowany jest w ciemną butelkę. Przechowujcie go w lodówce i nie zrażajcie się brzydkim zapachem. :)

 

A oto zdjęcia, jakie znalazłam w internecie:

 

Mam nadzieję, że przekonałam choć jedną osobę do tego olejku.

Czy znacie inne olejki do twarzy? Miałyście jakieś przygody, stosując je? Piszcie! Z wielką chęcią przeczytam.

 

Buziaki,

Andra